Paralaksa • infokontaktobrazkiarchiwum
pt, 21.04.2017 / Skomentuj /5

. . .
I nie ma ich. Godzina 10 rano, lany ponie­dzia­łek. Roz­chy­lam pal­cami żalu­zje. Spo­kój, cisza, leni­stwo. Jakiś samo­chód prze­je­dzie gdzieś sen­nie, ludzik samot­nie plac przed oknem prze­tnie, ale dzie­cia­ków brak.

Już nie bie­gają z wia­der­kami. Już się nie gonią, na przy­stan­kach wody do auto­bu­sów nie wle­wają. Nikt nie krzy­czy, nikt nie ucieka. Co się stało, gdzie są?

____
szwendacz
pon, 17.04.2017 / Skomentuj /0

. . .
City sucks? Gdzieś daleko, za mia­sto, w nie­byt. Gdyby wyciąć się tutaj i wkleić zupeł­nie gdzieś indziej. I patrzeć jak wszystko prze­pływa, samemu jed­no­cze­śnie nie będąc przez nurt porwa­nym. Ale by było.

Tym­cza­sem po raz kolejny urlop prze­ry­wany. Ponoć bez­piecz­niej­szy, ale czy rów­nie przyjemny?

____
szwendacz
pt, 14.04.2017 / Skomentuj /0

. . .
Jak bar­dzo można wyćwi­czyć się w robie­niu dobrze cze­goś w spo­sób cał­ko­wi­cie sprzeczny z Twoim cha­rak­te­rem?” Cho­dzi za mną to zda­nie od kilku dni. Świa­doma zgoda na gor­szą jakość. Mniej­sze zło. Nie­wy­star­cza­jąco dobrze, ale za to szyb­ciej. I tak dalej. Same poważne tematy.
Tym­cza­sem dodana godzina i słońce ostre dziś tak, jakby chciało powie­dzieć „Zostaw to! Weź apa­rat i chodź, rysuję Ci to wszystko ina­czej”.

____
powtórka
nie, 26.03.2017 / Skomentuj /0

. . .
Powrót do prze­szło­ści. Chyba pierw­sza rolka Hori­zona — kilka lat temu — więc palu­chy na wszyst­kich klat­kach. Jak to trzy­mać? Nie wia­domo. Pomi­ja­jąc moje błędy apa­rat czę­sto nakłada na sie­bie klatki i losowo prze­świe­tla frag­menty kadru. Ma to jakiś tam swój urok, ale co pewien czas w gło­wie poja­wia mi się Wide­lux, żeby było tro­chę poważ­niej, niż pla­sti­kowa, ruska foto-​​ruletka. Ten fil­mowy for­mat jest cho­ler­nie pociągający.
____
odrzutki
pon, 12.12.2016 / Skomentuj /0

. . .
Zamy­kasz oczy i jesteś zupeł­nie gdzieś indziej. O, tam! Poza kadrem.

____
odrzutki, szwendacz
wt, 15.11.2016 / Skomentuj /1

. . .
15mm lubię, bo zmu­sza do podej­ścia bar­dzo bli­sko. Żeby śmieci z boków nie wcho­dziły, żeby zapa­no­wać nad kadrem. A pstry­ka­nie dla mnie, poza samym łapa­niem faj­nych momen­tów, jest też prze­ła­my­wa­niem sie­bie. Czę­sto pyta­nie nie jest czy widzę coś cie­ka­wego, ale czy będę miał ten impuls, żeby podejść dosta­tecz­nie bli­sko do dru­giego czło­wieka i to cie­kawe zatrzy­mać. Wła­ści­wie każdy sze­roki kąt jest dla tych pra­cu­ją­cych nad sobą.
____
odrzutki, szwendacz
czw, 25.08.2016 / Skomentuj /3
sob, 20.08.2016 / Skomentuj /2
śr, 17.08.2016 / Skomentuj /2
wt, 16.08.2016 / Skomentuj /2
stat4u